INFOLINIA 722 100 224 wycieczka@wine-service.plWine Service Sp. z o.o., ul. Balicka 255, 30-198 Kraków
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages

Z Justyną Korn-Suchocką rozmawia Justyna Abdank-Kozubska

„Zawsze świetnie przygotowana”, „serdeczna”, „uśmiechnięta”, „profesjonalna pilotka” – tak opisują Cię ludzie, którzy z Tobą podróżowali. Ujęłaś ich sztuką opowiadania o miejscu, łącząc fakty historyczne z lokalnymi ciekawostkami. Zdradź proszę, skąd bierzesz te niehistoryczne wiadomości i jak w ogóle przygotowujesz się do prowadzenia wyjazdu?

Staram się dowiedzieć o danej miejscowości jak najwięcej, korzystając z Internetu albo sięgając po książki historyczne. Ten drugi sposób lubię bardziej, bo czytanie jest moją pasją, a czytanie książek historycznych to taki mój „konik”. Przygotowując się do wyjazdu, korzystam jednak z książek popularnonaukowych, a nie z pozycji beletrystycznych. W tych drugich jest zwykle więcej zwrotów akcji i romansów niż zaskakujących, ale jednak prawdziwych historii. To są szczególne wyjazdy, bo o zabarwieniu enologicznym, zatem zarówno historia miejsca, jak i szczegóły dotyczące wina są równie ważne. Dotąd jednak udawało mi się łączyć te rzeczy.

Od niespełna dwóch lat pilotujesz wycieczki po Polsce oraz w regiony winiarskie Moraw, Mołdawii i Słowenii. Czy sprawia Ci to przyjemność, czy odczuwasz coś na kształt tremy?

W moim przypadku jest to część pracy, która cały czas mnie rozwija i uczy czegoś nowego. To mobilizujące, ale być może to efekt tego, że lubię kontakt z ludźmi. Rozmowa z nimi i przebywanie w bezpośrednim kontakcie dają mi dużą frajdę. Obcowanie z klientami naprawdę jest dla mnie przyjemne. To miłe dzielenie się energią.

W magazynie „Czas Wina” prowadzisz autorski cykl Slow Food, promujący zapomniane produkty i dania. Czy ta wiedza wpływa na programy wycieczek?

Na pewno tak. Wino to jedno, ale ono istnieje też w kontekście tradycji kulinarnej. Klienci oczekują od pilotów, że na takim wyjeździe nauczymy ich, z czym dane wino podawać, by całość potrawy smakowała wybornie. W zeszłym roku jeździłam po Słowenii i czegoś mi w tej wycieczce brakowało. W tym roku dołożyliśmy degustację olejów z pestek dyni i to od razu się spodobało. Dzięki temu uczestnicy zapamiętali, że Słowenia słynie nie tylko z wybornego wina, ale także doskonałego oleju.

Nawiązałaś do Słowenii, a ja zapytam Cię o polskie winnice. Czy poziom przygotowania winiarzy odbiega od ich zagranicznych odpowiedników? Jak ogólnie widzisz polskie winnice na tle Moraw czy Mołdawii?

Coraz lepiej. Na pewno następuje wielka profesjonalizacja produkcji wina, ale również sprzedaży i enoturystyki. Jeśli chodzi o przygotowanie sal degustacyjnych, kieliszków czy technikę prowadzenia degustacji polscy winiarze niczym nie odbiegają od swoich odpowiedników za granicą. Różnica jest w skali. W Polsce są „winnicowe wyspy” jak Trzcinica pod Jasłem, gdzie są cztery winnice. Na Morawach w jednej wsi jest 50–60 winnic, a w każdym budynku jest winiarnia. Do tego nam jeszcze trochę brakuje, ale idziemy w dobrym kierunku.

Jak byś zachęciła osoby, które dotąd wybierały zagraniczne wojaże, by zdecydowały się na odwiedzanie polskich winnic?

Przekonuję ludzi, że będą mile zaskoczeni, że naprawdę przeżyją wiele takich niesamowitych chwil, kiedy powiedzą: „Matko, to naprawdę jest u nas!”. Odnośnie do wina i winnic, ale również historycznie ciekawych miejsc. Nie tak bardzo eksponowanych, często w tej Polsce B, C, gdzieś na Podkarpaciu, gdzie na przykład takie Krosno jest totalnym zaskoczeniem i odkryciem. Albo Szczecin, nie jest najpiękniejszym miastem w Polsce, ale kryje wiele ciekawych zabytków i zakątków. W czasie tych polskich spotkań ze względu na brak bariery językowej jest też na pewno łatwiej nawiązać kontakt z winiarzem i ludzie podkreślają, że najwspanialsze są te winnice, gdzie się spotyka człowieka z pasją, otwartego, serdecznego. To jest właśnie miłe, ten komfort, że możesz wejść w bliski kontakt z winiarzem i jego rodziną bez stresu. Przecież nie każdy mówi po hiszpańsku, włosku, angielsku, a wtedy wiele rzeczy po prostu umyka. A tutaj mają szansę sami zadawać pytania, rozmawiać i wchodzić w głębsze relacje.

Wspomniałaś, że korzystasz z książek, ale z pewnością także udział w wydarzeniach ze świata wina pomaga ci w opowiadaniu z większą swobodą. Jako redaktor magazynu jeździsz na międzynarodowe eventy, konkursy czy targi, ale obserwujesz także jak wyglądają takie wydarzenia w kraju. Na czym polega różnica?

Konwent winiarzy w Polsce to impreza środowiskowa, organizowana albo przez jakieś stowarzyszenie działające w danym regionie albo przez Polski Instytut Wina i Winorośli z Krakowa. Skrzykują się te stowarzyszenia, próbują znaleźć jakieś pieniądze, jakiegoś sponsora i spotykają się w wybranym mieście. Przede wszystkim zbierają się tam winiarze, producenci, którzy przywożą swoje wina. Wcześniej to była taka degustacja otwarta wszystkich win produkowanych w Polsce, ale ostatnio organizowany konwent we Wrocławiu zawęził nieco formułę do degustacji win, które są w obrocie handlowym. Bo jest różnica miedzy tymi, którzy produkują 10 tys. butelek, a tymi którzy robią 300 butelek i mają czas trząść się nad każdym kroczkiem. Ta degustacja polega na tym, że oni się nawzajem oceniają. Zapraszani są też profesjonaliści, dziennikarze winiarscy czy enolodzy, ale generalnie chodzi o porównanie owoców pracy. W czasie konwentów są też organizowane podnoszące kwalifikacje seminaria, panele dyskusyjne na temat produkcji, środków ochrony, marketingu, enoturystyki. Na początku swej historii konwent był spotkaniem takich „działkowiczów”, teraz jest to coraz bardziej profesjonalne. Dla nas jako dziennikarzy i tak najciekawsza jest ta degustacja, na której jest przekrojowy zestaw win produkowanych w Polsce.

Czy zatem z punktu widzenia dokształcania się lepsze są konkursy?

Nie wiem. Wydaje mi się, że degustacja otwarta ma przewagę nad konkursami, bo tam zwykle są degustacje w ciemno. Nie wiesz, co pijesz, co to za kraj, wiesz tylko jaki jest poziom cukru resztkowego, bo według jego zawartości ustawiane są wina – i dopiero, gdy konkurs się skończy, możesz się dowiedzieć, co piłeś. Oczywiście są notatki i można nagle odkryć, że to był cabernet sauvignon albo jutrzenka, ale to już nie to samo. W degustacji otwartej widzimy etykietę, wiemy, co nalewamy do kieliszka. Oczywiście można się sugerować. Ale mimo to działa to edukacyjnie. Dlatego zarówno konwent, jak i Enoexpo, czy winobranie w Zielonej Górze lub Jaśle to okazja, żeby się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć. Konkursy uczą, ale trochę inaczej, to jest bardziej taki trening dla zmysłów. Tu lepiej nauczymy się odbierać smaki, więcej o harmonii wina niż o charakterystyce danego regionu, szczepu, rodzaju.

Wyjazdy i spotkania winiarskie

Z Justyną Korn-Suchocką

Słoweński Dzień Kobiet – Noc Wina w Warszawie
7 marca (sobota), godz. 19.00

NOC WINA

Miło nam zaprosić Państwa na kolację klubową połączoną z degustacją win z winiarni Goriška Brda

Archiwalne
199,00 

Ogrody Wina w Dworze Sieraków
4–7 czerwca 2020

OGRODY WINA I WINNICE MAŁOPOLSKI

Ogrody Wina to największa impreza winiarska w południowej Polsce. Jak co roku w Dworze Sieraków odbywają się warsztaty, szkolenia i degustacje. Chętnym proponujemy dłuższy, weekendowy pobyt, poszerzony o uroczystą kolację z winiarzami, dodatkowe degustacje komentowane oraz całodniową wyprawę po kulinarnych i artystycznych zakątkach Małopolski. Tym razem uczestnicy będą mogli wybrać pomiędzy dwoma różnymi trasami. Pierwszą z nich jest wycieczka do Ojcowskiego Parku Narodowego, podczas której odwiedzimy zamek w Pieskowej Skale, spróbujemy ojcowskiego pstrąga oraz win z Doliny Prądnika. Drugi kierunek to pięknie położone winnice w Rybnej oraz romantyczne ruiny zamku Tenczyn.

Oferta
specjalna!
1 000,00 
obwarzanek krakowski

Weekend ze smakiem w Krakowie
17-19 lipca 2020

PODRÓŻ PRZEZ KULINARNE ZAKĄTKI MIASTA

Zapraszamy na spotkanie z tradycją kulinarną Krakowa. Tą wywodzącą się ze średniowiecza, kiedy to w okolicach dzisiejszego lotniska Balice uprawiano z sukcesem figi i karczochy, pobliskie wzgórze Tynieckie porastała winorośl, a bogate mieszczaństwo raczyło się konfetami. Także tą dziewiętnastowieczną – pierwszych lokali z handelkiem, rezusów, kawiarni i restauracji. Nie zabraknie też najnowszych smaków i trendów z kulinarnej mapy miasta. O krakowskich smakach opowiedzą nam dziennikarze kulinarni, pasjonaci historii Krakowa i slowfoodowych tradycji. Nie zabraknie tradycji winiarskiej starego i nowego Krakowa – węgrzynów, lokalnych win i piw.

1 000,00 
morawy region

Długi weekend z winami Moraw
10–14 czerwca 2020

MIKULOV – ZNOJMO – POYSDORF

Morawy – nasz najbliższy winiarski sąsiad to wprost wymarzone miejsce do spędzenia długiego weekendu. Podczas licznych degustacji dowiemy się, dlaczego Czesi są tak dumni ze swoich win, ich różnorodności i bogatej tradycji.

1 700,00 

Malta, joannici i wino
5 – 9 października 2020

Malta – Valletta – Gozo

Zapraszamy na fascynującą wyprawę śladami kultur prehistorycznych, fenickich i rzymskich kolonizatorów, pierwszych chrześcijan i zakonów rycerskich. Przyklejone do nadmorskich wybrzeży urokliwe miasteczka, elegancka, europejska w stylu stolica, drapieżne skalne wybrzeża i łagodne wzgórza wnętrza wyspy to tylko część atrakcji. Na maltańskim stole nie zabraknie świetnych lokalnych win i tradycyjnych potraw. Jeśli dodać do tego 300 dni słonecznych w roku, lewostronny ruch i odziedziczone po czasach brytyjskiej dominacji angielskie poczucie humoru, Malta jawi się jako prawdziwy klejnot Morza Śródziemnego.

Oferta
specjalna!
2 580,00 
kraków wawel

Od Kantora do Nowosielskiego
13– 15 listopada 2020

Weekend ze sztuką współczesną w Krakowie

Zapraszamy na kolejny weekend ze sztuką, winem i dobrą kuchnią. Tym razem bierzemy na warsztat sztukę współczesną. Zarówno tę w wydaniu „klasycznym”, z połowy XX wieku, wystawianą w szacownym Muzeum Narodowym, jak i bardzo awangardową, najnowszą, prezentowaną w słynnym krakowskim MOCAKU. Spotkamy się z artystą rzeźbiarzem w jego pracowni, porozmawiamy z marszandem sztuki o trendach na rynku, a także przyjrzymy się muralom, rzeźbom i instalacjom z krakowskich ulic. Naszej podróży tajemniczym szlakiem znaczeń, technik i ukrytych kodów współczesnej kultury towarzyszyć będzie Małgorzata Kaczmarska – malarka i wykładowczyni Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Wytchnienia od artystycznych wrażeń szukać będziemy, jak zwykle, w doskonałej kuchni Dworu Sieraków i dobranych do kolacji winach, o których opowie Justyna Korn-Suchocka – Szef Redakcji magazynu „Czas Wina”.

1 000,00 
noc wina logo

Sztuka współczesna, Cava oraz wina z południa Włoch – Noc Wina w Szczecinie
22 lutego (sobota), o godzinie 16.00

Noc wina

Miło nam zaprosić Państwa na kolację klubową połączoną ze spotkaniem ze sztuką współczesną.

Archiwalne
239,00 

Wino, miód i architektura czyli Szczecin nieznany
15–18 października 2020

OPERA – FILHARMONIA – WINNICA TURNAU

Szczecin, „miasto – pływający ogród”, zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na piękne położenie. Nagrodzony w najbardziej prestiżowym konkursie architektonicznym Europy zjawiskowy budynek filharmonii im. Karłowicza i jedna z najpiękniejszych scen operowych Polski to artystyczne wizytówki miasta. W pełnych tajemnic piwnicach przechowywana jest legendarna Starka – polska wódka, której tradycja sięga wielu wieków wstecz. Niezwykłe dzieje Pomorza Zachodniego, związanego z Piastami i Jagiellonami oraz historią dynastii Gryfitów zdają się być na wyciągnięcie ręki dzięki pieczołowicie odrestaurowanym szczecińskim zabytkom. Jeśli dodamy do tego świetne polskie wina z niedalekich winnic Turnau i Kojder oraz nagradzane na światowych konkursach miody tworzone w cieniu pomorskiej komandorii templariuszy, odkryjemy nową perłę na polskim szlaku kultury i wina.

1 500,00 

Gruzińskie opowieści – Noc Wina w Toruniu
18 stycznia (sobota), godz. 19.00

Noc wina

Miło nam zaprosić Państwa na kolację klubową połączoną z degustacją win gruzińskich.

Archiwalne
179,00