INFOLINIA 722 100 224 wycieczka@wine-service.plWine Service Sp. z o.o., ul. Balicka 255, 30-198 Kraków
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages

Podróżując po Langwedocji-Roussillon niejednokrotnie człowiek zastanawia się, czy aby na pewno porusza się po terytorium Francji. Odczucie to jest szczególnie silne w sytuacji, gdy do tej przepięknej, górzystej krainy – a właściwie dwóch, z przyczyn administracyjnych połączonych w jeden region – wjeżdża się od strony hiszpańskiej.

Francuzi, powszechnie znani w świecie ze swej niechęci do posługiwania się jakimkolwiek innym językiem poza ojczystym, tutaj jawią się w zupełnie innym świetle – znaczna część lokalnej ludności jest za pan brat z hiszpańskim, a ci, którzy nie potrafią w nim mówić, wykazują się jego bierną znajomością. Ten południowo-zachodni fragment Francji wyraźnie różni się od reszty kraju; pod wieloma względami znacznie bliżej mu do kultury obszaru rozciągającego się na zachód od Pirenejów, niż do atmosfery okolic Paryża. W odległej przeszłości ta obecnie emanująca sielskim spokojem, wypalona słońcem i smagana wiatrem ziemia była świadkiem prawdziwego średniowiecznego kataklizmu; okrutnej wojny połączonej z oblężeniami, bitwami i stosami, za pomocą których poplecznicy Kościoła katolickiego dążyli do eliminacji heretyków zwanych albigensami lub katarami. W następstwie tej bezlitosnej, XIII-wiecznej krucjaty powołano inkwizycję, by unicestwić ocalałych z rzezi katarów. W wyniku tych zakrojonych na szeroką skalę działań Langwedocja, będąca niegdyś dumnym, niepodległym terytorium, została przyłączona do królestwa Francji. Gdyby nie katarzy, być może podległej monarchii Kapetyngów szlachcie trudno byłoby znaleźć pretekst do napaści na tereny śródziemnomorskie i doprowadzić do przyłączenia Langwedocji do Korony francuskiej. Langwedocja dzieliła kulturę i język z leżącym na południe od Pirenejów królestwem Aragonii i Barcelony, dlatego jest wysoce prawdopodobne, że ustanowiłaby jakąś formę wspólnoty z Aragonią, a nie z frankijskimi mieszkańcami Północy, którzy w przyszłości stworzą państwo o nazwie Francja.

Właśnie tego podobieństwa do terytorium rozciągającym się za Pirenejami mieli okazję doświadczyć członkowie Klubu Domu Wina przemierzający we wrześniowym słońcu urokliwą langwedocko-roussillońską krainę. Paradoksalnie, prześladowani przed wiekami katarzy dziś stanowią wizytówkę tej ziemi, szumnie określanej „Krainą katarów”. Wszędzie pełno ich śladów, począwszy od obecnie zrujnowanych, ale nieustająco malowniczo położonych na wzgórzach zamczysk służących im w przeszłości często za ostatnie schronienie, po miasta, takie jak okryte ponurą sławą jednej z najokrutniejszych średniowiecznych rzezi Béziers, Minerve czy Carcassonne. Jak to zwyczajowo bywa podczas naszych podróży, zwiedzanie wspaniałych zabytków przeplataliśmy odwiedzinami w lokalnych winiarniach, oferujących do degustacji znakomite, często ekologiczne lub biodynamiczne wina, których Langwedocja stanowi prawdziwe zagłębie. Tamtejsi producenci nader słusznie wykorzystują warunki naturalne sprzyjające prowadzeniu takich upraw. Odwiedziliśmy kilka posiadłości należących do prawdziwego potentata regionu – Gérarda Bertranda, rozsmakowaliśmy się w słodyczy powstających w Roussillon muskatów z Rivesaltes i doskonałych win z apelacji Maury. Odbyliśmy rejs po słynnym Kanale Południowym, by potem nieśpiesznie udać się na zwiedzanie jednego z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych nie tylko w Langwedocji opactw wzniesionych w późnym stylu romańskim – Abbaye de Fontfroide gdzie, jak się potem okazało, w dodatku jeszcze świetnie karmią. Wpadliśmy także do urokliwej, obecnie cichej i z lekka prowincjonalnej Narbony, nad którą nieustannie góruje masywna, choć niedokończona katedra Saint-Just. Jej budowę co prawda wstrzymano na początku XIV wieku, ale i tak gotycki chór należy do najwyższych we Francji. Naocznie przekonaliśmy się, że reklamowe hasła zachęcające do odwiedzenia tych położonych na południu Francji ziem nie kłamią; one naprawdę oczarowują przybyszów fascynującymi krajobrazami, mnogością zabytków, sycącą kuchnią i olbrzymim wyborem naznaczonych południowym słońcem win.

Wyjazdy w miejsce relacji:

Wina i zamki Doliny Loary
14–19 czerwca 2021 roku

Montrésor - Château d'Artigny - Dolina Loary - Chambord - Chenonceau - Château de Chaumont - Saumur

W Dolinie Loary w każdej mijanej miejscowości jest zamek. Jeden niewielki wybudowany zaledwie sto lat temu, gdzie indziej wielki i potężny, pamiętający czasy średniowieczne. W tych mniejszych mieszkali baronowie lub drobna arystokracja, w tych najsłynniejszych królowie i książęta.

Ostatnie
4 miejsca!
4 500,00 

Długi weekend w Alzacji
20–23 czerwca 2019

W królestwie rieslinga

Alzacja to jedna z piękniejszych krain winiarskich w Europie. Położone wśród łagodnie opadających wzgórz średniowieczne miasteczka urzekają filigranową architekturą i zachwycają ilością kwiatów, których pełno tu na każdym kroku. A pomiędzy nimi ciągną się aż po horyzont winnice – tutaj rodzą się najlepsze białe wina we Francji.

Archiwalne
1 690,00 

Lazurowe Wybrzeże pachnące lawendą
22–28 czerwca 2019

Prowansja i Dolina Rodanu

Prowansja słynie przede wszystkim z Lazurowego Wybrzeża, festiwalu filmowego w Cannes i przepięknych jachtów zacumowanych na przystani w Saint Tropez. Enologiczna wyprawa na południe Francji pozwoli poznać także nader okazałe dziedzictwo kulturowe tej skąpanej w słońcu krainy.

Archiwalne
3 800,00 

Grand tour de Bordeaux
23–27 października 2018

Médoc – St-Émilion – Graves

Bordeaux to najsłynniejszy region winiarski świata. Rubinowoczerwone wina weszły nawet do naszego słownika, bo to im zawdzięczamy kolor bordowy. Dzisiejsze Bordeaux to plątanina ponad czterdziestu apelacji, w których wina tworzy niemal dziesięć tysięcy producentów.

Archiwalne
2 350,00