INFOLINIA 722 100 224 wycieczka@wine-service.plWine Service Sp. z o.o., ul. Balicka 255, 30-198 Kraków

Tag

Niemcy

Wycieczki winiarskie do Niemiec

Być może przeciętnemu konsumentowi wina Niemcy kojarzą się bardziej z piwem niż winem, a jeśli już, to z nieszczęsnym słodkawym płynem w wysokich niebieskich butelkach. Cóż, taki jest przywilej przeciętności. Nieco bardziej obyci z winem wiedzą bowiem doskonale, że co najmniej od dwóch dekad nad Renem, Menem, Mozelą czy Ahr powstają wina wysoko cenione w świecie, zaś za tamtejsze rieslingi jeszcze sto lat temu płacono w londyńskich sklepach o wiele więcej niż za szampany, burgundy czy bordoskie crus classés. 

Właśnie wspomniane rzeki (a jest ich o wiele więcej, bo jeszcze Nahe, Nackar czy Tauber) decydują o niezwykłym charakterze tutejszych win. Nad Mozelą, Ahr czy Renem znajdują się najbardziej strome winnice (bywa, że ich pochylenie przekracza 70 stopni!), doskonale dogrzewane przez wodę i osuszane wiatrami. To dzięki nim możemy się cieszyć fantastycznymi winami z wysokim udziałem szlachetnej pleśni, kryjącymi się pod tajemniczymi skrótami BA czy TBA (celuje w nich Mozela na równi z regionem Rheingau). 

Niemcy są krajem rieslinga – ta najdoskonalsza w świecie biała odmiana tu się narodziła i tu znalazła idealne warunki do rozwoju. A że świetnie oddaje charakter lokalnego siedliska, każdy region (a nawet pojedyncza gmina) prezentuje ją w unikalnej odsłonie. Mamy więc kruche i delikatne, świetnie zrównoważone odrobiną cukru rieslingi mozelskie; pełne, gęste i oleiste, mocne i nieco tropikalne rieslingi z Rheingau; piekielnie wytrawne, cudownie orzeźwiające rieslingi frankońskie, wreszcie aromatyczne, mniej kwasowe, pełniejsze rieslingi z Hesji Nadreńskiej; pikantne, przyprawowe z Palatynatu i szkliste, ostre jak brzytwa w swojej rześkości rieslingi z Nahe. 

A że klimat się zmienia i niemiecki konsument chętniej dziś popijałby wina czerwone, od kilkunastu lat jesteśmy świadkami tryumfalnego marszu niemieckiego pinota zwanego spätburgunderem. Już dziś czerwone wina z Ahr, Rheingau, Palatynatu czy Badenii zyskują oceny, których nie powstydziłyby się burgundzkie grands crus. A we Frankonii rośnie powoli pinotowi konkurencja w postaci blaufränkischa zwanego lembergerem. 

Usytuowanie najlepszych winnic niemieckich powoduje, że ich zwiedzanie natychmiast przenosi nas w zupełnie bajkowy świat krętych dolin rzecznych, średniowiecznych zamków i miasteczek, w których wino można dostać nawet w sklepie z damską bielizną. A przy tym nie zbaczając ani na chwilę ze ścieżek winnych, co rusz wpadamy na przepiękną cesarską katedrę (Wormacja, Moguncja, Spira), obcujemy z najstarszymi na całym świecie, bo sięgającymi swoją historią XII wieku, wciąż i nieprzerwanie działającymi winiarniami, odwiedzamy urokliwe monastery (jak Kloster Eberbach, gdzie kręcono m.in. Imię róży), a przy tym mamy okazję próbować niemieckiej kuchni (desery!), która już chyba tylko wspomnianemu przeciętnemu klientowi może się dziś źle kojarzyć. 

Niemcy to także kraj wielkich kompozytorów oraz melomanów. To tutaj urodzili się Bach, Beethoven czy Brahms. Kraj nad Renem i Łabą może poszczycić się największą liczbą teatrów operowych na jednego mieszkańca. Drezdeńska Opera Sempera, lipski Gewandhaus czy berlińska filharmonia od wielu dziesięcioleci utrzymują światowy poziom. Dziś dołączają do tej czołówki kolejne zespoły z Monachium, Hanoweru i Hamburga.

Drezno urzeka. Choć spacerując po tamtejszym starym mieście cały czas mamy świadomość, że większość budynków ma nie więcej niż 30–40 lat – to jednak urzeka i zachwyca.
Read More