Żółto-niebiesko-zielona

Żółto-niebiesko-zielona

Dorota Romanowska

Te trzy kolory widać na Sycylii praktycznie na każdym kroku, ale chyba najbardziej rzucają się w oczy wiosną, kiedy po chwilowym uśpieniu przyroda budzi się do życia, oszałamiając bujną zielenią i zachwycając intensywną żółtą barwą kwitnących mimoz i żarnowców, wyraźnie kontrastującą z wyrazistym błękitem nieba. Na pewno stanowi obszar fascynujący też o innych porach roku, ale chyba najpiękniej jest tu właśnie wtedy.

Dlatego po raz kolejny zdecydowaliśmy się odwiedzić tę największą na Morzu Śródziemnym wyspę w kwietniu. Tyle że w odróżnieniu od poprzednich wypraw, tym razem za cel obraliśmy jej wschodnie rubieże. Może nie tak bardzo znane ze swych win jak rejony zachodnie, ale odkrywanie nieoczywistości to nasza specjalność. Z niemałą satysfakcją organoleptycznie przekonaliśmy się, że tamtejsze wina na pewno warte są uwagi. Oprócz oczywistej w naszym przypadku koncentracji na aspekcie winiarskim przemierzyliśmy Sycylię, także podążając szlakiem śladów kolonizacji greckiej, barokowych miast i przepysznej rzemieślniczej czekolady. Odwiedziliśmy posiadłości skoncentrowane na najbardziej charakterystycznych dla wyspy uprawach czyli pomarańczy, oliwek i winorośli. Na miejscu, w przepięknej scenerii spróbowaliśmy wszystkich emblematycznych dla Śródziemnomorza produktów w najlepszym wydaniu – przepysznych, soczystych, zrywanych własnoręcznie prosto z drzewa pomarańczy w posiadłości Tenuta del Gelso, znakomitej oliwy, uważanej za jedną z najlepszych na Sycylii, w Tenuta Buonivini Planeta czy powstającej na bazie starych receptur świetnej czekolady u najstarszego na Sycylii producenta tego przysmaku Antica Dolceria Bonajuto w słynącym z barokowej architektury miasteczku Modica.

Wschodnio sycylijskie wina degustowaliśmy z dużą uwagą, szczególnie te powstające z odmiany nero d’avola. Okazało się, że tutaj prezentują zgoła inną, o wiele subtelniejszą naturę niż ich mocno wybarwieni, esencjonalni krewniacy z zachodniej części wyspy. Rodzina Planeta – jeden z najważniejszych sycylijskich producentów wina i znakomitej oliwy ma na Sycylii pięć posiadłości, spośród których w czasie ostatniej podróży odwiedziliśmy dwie. Pierwsza – Tenuta Buonivini – znajduje się w pobliżu wspaniałego barokowego Noto, druga zaś na zboczach  fascynującej i nieprzewidywalnej Etny. Tutaj zaznajomiliśmy się z niekoniecznie powszechnie znanymi szerokiej publiczności winami  – świeżymi, pełnymi owocu, wzbogaconymi o nuty mineralne i ziołowe przykładami powstałymi z lokalnej odmiany nerello mascalese słynącej z wyjątkowej zdolności odzwierciedlania w winach subtelności siedliska. Entuzjastom musiaków wielkiej frajdy dostarczyła degustacja powstałego metodą klasyczną carricante, co stanowiło swego rodzaju ciekawostkę, gdyż ta starożytna, endemiczna dla obszarów Etny odmiana jest nieczęsto spotykana na świecie.

Podróż po wschodniej Sycylii byłaby niekompletna bez odwiedzenia miasta szczycącego się mianem „perły Sycylii” czyli emanującej zmysłową atmosferą Taorminy. Położona na szczycie wzgórza, zwrócona w stronę morza i chlubiąca się antycznym teatrem greckim z widokiem na Etnę, bez umiaru czaruje i uwodzi przybyszów od wieków. Tutaj, oprócz rutynowego zwiedzania, wieczorową porą mieliśmy czas na spokojny spacer zabytkowymi uliczkami i zanurzenie się w bogatej przeszłości tego wyjątkowego miasta. Przed powrotem do kraju zdążyliśmy jeszcze zawrzeć znajomość z żyjącą w ciągłej niepewności jutra Katanią, której charakterystyczny czarno-biały pejzaż wyraźnie kontrastuje z barwnym życiem nocnym toczącym się w licznych pubach, restauracjach i kawiarniach miasta.

Nasze relacje z podróży

Żółto-niebiesko-zielona

Imię *
Nazwisko *
Numer telefonu *
Adres email *
Adres *
Ilość osób chętnych na wyjazd *
Dodatkowe uwagi