INFOLINIA 722 100 224 wycieczka@wine-service.plWine Service Sp. z o.o., ul. Balicka 255, 30-198 Kraków
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages

Z Wojciechem Giebutą rozmawia Mariola Gidelska

Jest Pan miłośnikiem dobrych win, podróży i muzyki klasycznej, w szczególności opery. Znalazł Pan sposób, aby te pasje w piękny sposób połączyć, poprzez organizację z firmą Wine-Service „Podróży z muzyką i winem”. Która z tych pasji była pierwsza? Kiedy i jak doszedł Pan do wniosku, że można je połączyć? Jak wyglądała droga do tego miejsca, w którym znajduje się Pan teraz?

Zacznijmy od początku. Wino to także pasja, ale przede wszystkim praca. Wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale tak właśnie jest. Pracuję w świecie wina od ponad dwudziestu lat i to właśnie z nim związana jest główna część mojej zawodowej kariery. Potem pojawiły się podróże. Najpierw były to wyjazdy dziennikarskie. Następnie zachęcani przez naszych klientów zaczęliśmy organizować dla nich wycieczki do najważniejszych regionów winiarskich świata. Z czasem na tych wyjazdach zaczęła pojawiać się muzyka. Na początku jako dodatek i urozmaicenie, potem jako główny temat i cel wyjazdów.

Termin „enoturystyka” nie jest w Polsce szeroko znany, stopniowo jednak się to zmienia. Dobre wino, jak i dobra opera, nie jest sztuką masową i nigdy taką nie będzie. Jednak wydaje mi się, że wypełnia Pan misję propagowania rozrywki na wysokim poziomie.

Nie mówiłbym, że opera nie jest sztuką masową. Gdy na festiwalu w Weronie, dzień w dzień kilkanaście tysięcy ludzi zasiada na stopniach antycznego amfiteatru, by wysłuchać opery lub koncertu – to to już jest sztuka masowa – ale nadal najwyższej klasy. Oczywiście wiem, co Pani ma na myśli – kiedy ktoś słyszy opera, degustacja win, to od razu myśli sobie, że to nie dla niego, ale dla elit. Wcale tak nie jest! Z roku na rok w Polsce coraz więcej osób interesuje się sztuką operową. Przyczynia się do tego wiele rzeczy. Po pierwsze niezwykle popularne transmisje z Metropolitan Opera i innych wielkich teatrów, po drugie międzynarodowe kariery polskich śpiewaków, a po trzecie – i to cieszy mnie najbardziej – coraz większa liczba produkcji w naszych rodzimych teatrach. Co ważne – często są to spektakle na bardzo dobrym, międzynarodowym poziomie. Ktoś chodzi na retransmisje do kina i to mu wystarczy, ktoś inny zapragnie choć raz usłyszeć gwiazdy na żywo. I wtedy pojawiamy się my.

Skąd czerpie Pan inspirację i pomysły do opracowywania programów kolejnych wyjazdów? Od czego zaczyna się planowanie? Najpierw wino, opera, czy też konkretny kraj i region?

Wybór kolejnego miejsca, które odwiedzimy, to najprzyjemniejsza część mojej pracy. Siadam przed komputerem i zaczynam buszować po stronach teatrów z całego świata. Nic mnie nie ogranicza! Staram się jedynie, aby w pobliżu miasta, które odwiedzimy, znajdował się jakiś region winiarski. Ale z tym nie ma kłopotów – całe Włochy, połowa Francji, Austria, Niemcy – to wszystko kraje winiarskie. Fantastyczne winnice znajdziemy w okolicach Sydney, a nawet w Nowym Jorku, dokąd jeździmy.
Przeglądając repertuary, wybieram spektakle i wydarzenia, które według mnie najbardziej spodobają się naszym gościom. Oczywiście korzystając z przywileju szefa – kieruję się także swoimi zainteresowaniami. Wybieram to, co sam chciałbym usłyszeć, więc na Wagnera na przykład raczej nie pojedziemy (śmiech). Ale myślę, że to szczere postawienie sprawy. Dzięki temu mogę z czystym sumieniem polecać wyjazdy i wydarzenia, które organizujemy.

Skoro Wagner nie za bardzo, to która z oper jest Pana ulubioną i taką, do której najchętniej Pan wraca?

To zależy. Utworem, który darzę największym sentymentem, jest Verdiowska Moc przeznaczania. Wystawiali ją, gdy pierwszy raz z żoną byliśmy w Operze Wiedeńskiej. To rzadko wystawiany piękny utwór. Po raz pierwszy wtedy słyszeliśmy Tomasza Koniecznego – dziś jednego z najlepszych basów na świecie. Cyganeria z kolei to utwór, który udowadnia mi, że nawet w XXI wieku można wzruszyć się na operze. Najchętniej jednak wracam do Napoju miłosnego. Gdy tylko gdzieś pojawia się on w repertuarze, staram się zabierać tam naszych gości. Już sam tytułowy bohater, którym okazuje się bordoskie wino, jest wystarczającym ku temu powodem. Myślę, że komedie Donizettiego to doskonały punkt wyjścia dla tych, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z operą.

A które wino najbardziej do tej opery według Pana pasuje i dlaczego?

Można pobawić się w odkrywanie wina w operze. Sięgnąć po manzanillę, którą piła Carmen lub po włoskie marzemino, którym upajał się Don Giovanni, ale wydaje mi się, że nie ma czegoś takiego, jak wino pasujące do opery czy jakiejkolwiek innej muzyki. Wino można dobrać do konkretnej potrawy, a także dostosować do klimatu, pogody czy pory dnia. Gdy zaczynamy łączyć je z nastrojem, sztuką czy muzyką właśnie, to wchodzimy już w metafizyczne zagadnienia, które są zupełnie indywidualną cechą każdego z nas. Najważniejsza zasada, którą zawsze powtarzam na prowadzonych przeze mnie wykładach i kursach, jest taka, że dobre wino to takie, które nam smakuje. Zatem – jak ktoś lubi słodkie muskaty, to niech je sobie pije zarówno do Mozarta, jak i do Wagnera.
Tak naprawdę winem, które zwykle łączę z operą, jest szampan. Kieliszek dobrze schłodzonego musującego wina w antrakcie przedstawienia to jeden ze stałych elementów mojej wizyty w każdym teatrze.

Wracając do „Podróży z muzyką i winem”: co ostatnio udało się zobaczyć i jakie są najbliższe plany na podróż, dokąd zabierze Pan swoich melomanów?

W październiku, po raz kolejny byliśmy w Nowym Jorku, w Metropolitan Opera, gdzie usłyszeliśmy Annę Netrebko jako Aidę. Jestem niezwykle szczęśliwy, bo udało nam się zdobyć bilety na dokładnie to przedstawienie, które transmitowane było w kinach całego świata. W Ameryce mieliśmy też okazję usłyszeć Jonasa Kaufmanna w jego recitalu w Carnegie Hall.
Wyjazdem, którego przygotowywanie sprawia mi wielką przyjemność, jest planowana na listopad podróż do Rzymu. W tamtejszej operze wysłuchamy Toski. W ciągu dnia przejdziemy jej szlakiem przez Wieczne Miasto. Odwiedzimy kościół St. Andrea della Valle – to tam toczy się akcja pierwszego aktu, zobaczymy Palazzo Farnese przy Campo di Fiori, gdzie swoją siedzibę miał Baron Scarpia. Po południu – gdy słoneczne światło jest najpiękniejsze – wyjdziemy na taras Zamku Anioła, gdzie miały miejsce tragiczne wydarzenia trzeciego aktu. A wieczorem wszystko jeszcze raz z fantastyczną muzyką Pucciniego. Zapowiada się niesamowity, pełen wrażeń dzień.
W 2019 roku planujemy odwiedzić Londyn, Salzburg, Weronę, Turyn oraz pod koniec roku przed świętami Budapeszt.

To, o czym Pan mówi, zachwyci i zachęci do wyjazdu niejedną osobę. Jest jednak pewien problem, a mianowicie wysokie ceny Państwa imprez.

Tak, to prawda, organizowane przez nas wyjazdy są o wiele droższe od standardowych wycieczek oferowanych przez zwykłe biura podróży. Ale trzeba wiedzieć, że i poziom oraz komfort, jaki zapewniamy naszym gościom, zdecydowanie odbiega od przeciętności. Jeździmy w niewielkich kilkunastoosobowych grupach. Uczestnikom często towarzyszy dwóch pilotów – jeden z nich jest specjalistą od wina, inny od muzyki czy okolicznych zabytków. Chcąc dostarczyć maksimum wyjątkowych, niepowtarzalnych wrażeń, często docieramy do ludzi i miejsc, które zazwyczaj są nieosiągalne dla tradycyjnych turystów.
Na noclegi zatrzymujemy się w czterogwiazdkowych butikowych hotelach położonych w sercach starych miast lub wśród winnic. Gdy odwiedzamy jakiś region, to po to, by spróbować najlepszych win, jakie tam powstają. Wina takie wymagają odpowiedniej otoczki kulinarnej – to wszystko kosztuje. Do tego jeszcze dochodzą bilety na spektakle. Te najwyższej kategorii, gdy w obsadzie są międzynarodowe sławy, kosztują tyle, że stanowią jedną trzecią kosztów całej wycieczki. Zdaję sobie sprawę, że nie każdego stać na wyjazd do Mediolanu czy Wiednia za kilka tysięcy złotych. Ale często to jest kwestia wyboru – wolisz jechać na 2 tygodnie do Egiptu czy zobaczyć Plácido Domingo w La Scali. Wie Pani – ja z tym wyborem nie mam problemu (śmiech). I na szczęście wiele innych osób Polsce też myśli podobnie.

Wyjazdy operowe

Z Wojciechem Giebutą

mediolan

Operowa jesień w Mediolanie
11 – 14 listopada 2020

LA SCALA – LEONARDO – WINO

Nie byłoby Włoch bez Mediolanu! To największe miasto Lombardii i całych Włoch północnych, spowite mgłami, które po opadnięciu odsłaniają widok na Alpy. Miasto, które od wieków dźwiga na swoich barkach włoską gospodarkę i jest jedynym miejscem Półwyspu Apenińskiego, gdzie dziś może zaistnieć młody artysta. Owiane aurą burżuazyjnej tajemniczości, kryje w sobie nie tylko dzieła Leonarda da Vinci, ale przede wszystkim pokłady energii i nadziei wszystkich, którzy chcą tu czegoś dokonać. Odkryj z nami to przez wielu niedoceniane, pełne dumy i znaczenia, miasto.

1 390,00 
opera krakowska

Opera w nocy – noc w operze
7– 9 lutego 2020

Weekend z muzyką klasyczną w Krakowie

W lutym czeka nas weekend pełen muzyki. W piątkowy wieczór obejrzymy spektakl Sen nocy letniej w Operze Krakowskiej, a w sobotę wybierzemy się do Krakowa, by odbyć spacer muzycznymi szlakami miasta i zjeść obiad w zaprzyjaźnionej restauracji. Zwieńczeniem dnia będzie galowa kolacja, na którą zaprosi Wojciech Giebuta wraz z zaprzyjaźnionymi muzykami Opery Krakowskiej. Podczas wieczoru podane zostaną potrawy i wina pojawiające się w słynnych operach, a wybrane dania zostaną zilustrowane muzycznie. Usłyszymy zatem najsłynniejsze arie i duety z oper Verdiego, Pucciniego i Bizeta wraz z odpowiednim muzyczno-kulinarnym komentarzem. Szykuje się prawdziwa uczta dla ciała i ducha, której na pewno nie powinno się zignorować!

Archiwalne
1 000,00 

Monachium i zamki Ludwika Bawarskiego
21 – 25 października 2020

Opera – Zamek Neuschwanstein – Stara Pinakoteka

Monachium to obok Berlina i Drezna najważniejszy ośrodek muzyczny w Niemczech. Kojarzona na co dzień z piwem i kiełbaskami stolica Bawarii może poszczycić się jednym z najlepszych teatrów operowych w kraju oraz znaną na całym świecie Orkiestrą Bawarskiego Radia. Monachium to także słynne pinakoteki, w których wspólnie będziemy podziwiać dzieła Rembrandta, Dürera oraz Tycjana. Tym razem poszerzamy nasz wyjazd o dwudniowy pobyt w bawarskich Alpach, gdzie odwiedzimy słynne bajkowe zamki budowane dla króla Ludwika – miłośnika sztuki i opery. Przy tej okazji zobaczymy także zatopione wśród alpejskich krajobrazów kościoły pielgrzymkowe, które zaliczane są do pereł barokowej i rokokowej architektury.

2 380,00 

Festiwal Pucciniego w Toskanii
20–23 sierpnia 2020

Lukka – Piza – Torre del Lago

Puccini to niewątpliwe jeden z największych twórców opery włoskiej. Arie i duety z jego utworów słyszał każdy. W sierpniu, nieopodal położonej w Toskanii miejscowości Viareggio, odbywa się festiwal dedykowany temu wielkiemu kompozytorowi. Podczas wyjazdu będziemy mogli obejrzeć dwa spektakle: Tosca oraz Cyganeria. Ponadto czeka nas zwiedzanie miejsc związanych z kompozytorem, pobyt w Pizie oraz Lukce, którym towarzyszyć będą degustacje toskańskich win.

2 180,00 

Opera i białe noce w Petersburgu
19 – 23 września 2020

Teatr Maryjski – Jezioro Łabędzie – Carskie Sioło

Położony daleko na północy Europy, nad zatoką fińską Petersburg, już od samego początku z założenia maił być miastem kosmopolitycznym. Nazywany dziś Paryżem lub Wenecją północy jest jednym z najpiękniejszych miast świata. To tu, od ponad 300 lat żyje i tworzy artystyczna elita Rosji. W położonych nad Newą muzeach podziwiać można arcydzieła europejskiego malarstwa. Tutejszy teatr i sale koncertowe pamiętają czasy, gdy prapremiery swoich oper i baletów prezentowali światu Czajkowski, Borodin czy Musorgski. To zaprojektowane z iście barokowym rozmachem miasto imponuje monumentalnymi pałacami, potężnymi soborami i szerokimi alejami, chociaż znaleźć tu można także ciche, położone nad kanałami zaułki. To miasto, które koniecznie trzeba odwiedzić.

Oferta
specjalna!
2 800,00 

Opera w Arena di Verona
15–18 sierpnia 2019

Werona – Jezioro Garda – Valpolicella

Werona kojarzy się przede wszystkim z kochankami Julią i Romeem, których tragiczne losy Szekspir umiejscowił w tym właśnie mieście. Ci, którzy interesują się muzyką, nie mogli nie słyszeć o słynnym operowym festiwalu Arena di Verona, który od ponad stu lat przyciąga do tego historycznego miejsca tysiące melomanów.

Archiwalne
2 150,00 

Londyn operowy
23–26 maja 2019

Muzyka i sztuka nad Tamizą

Londyn, miasto założone na rzymskiej osadzie z I wieku szybko stało się jednym z największych w Europie, w XVIII wieku prześcigając sam Paryż pod względem wielkości i znaczenia ekonomicznego. Obecnie stolica Wielkiej Brytanii to światowe centrum finansowe, a dla wielbicieli sztuki i muzyki miejsce, którego pominąć nie można.

Archiwalne
1 980,00 
Jesień w Madrycie

Muzyczna jesień w Madrycie
8–11 listopada 2019

Opera, flamenco, wino i tapas

Madryt – dziś stolica Hiszpanii, a kiedyś jedno z najważniejszych miast imperium, w którym nigdy nie zachodziło słońce. Miejsce słynące z flamenco i corridy, ale także z wielkich kolekcji sztuki i teatru operowego, w którym na co dzień występują artyści znani z największych scen świata. To miasto historycznych zaułków, starych zabytkowych kościołów i pałaców oraz pięknie współgrających z nimi nowoczesnych budowli i rozwiązań urbanistycznych. Warto pamiętać, że stolica Hiszpanii, choć położona z dala od ważnych regionów winiarskich, pełna jest doskonałych restauracji, w których podawane są najlepsze wina za całej Iberii.

Archiwalne
2 190,00 

Muzyczne Drezno przed świętami
5–8 grudnia 2019

Porcelana, opera i jarmark bożonarodzeniowy

Drezno to jedno z najpiękniejszych miast Środkowej Europy. Zazwyczaj kojarzy nam się ze wspaniałą barokową architekturą z epoki Wettinów oraz saską porcelaną, którą od czasów Augusta Mocnego tworzy się w pobliskiej Miśni. Jednym z symboli miasta jest Opera Sempera, która uznawana jest za ważniejszą scenę operową w Niemczech. Saksonia to także najdalej wysunięty na wschód niemiecki region winiarski, słynący z doskonałych białych win. Zapraszamy na kolejny wyjazd dla koneserów i melomanów. Do miasta porcelany, muzyki i wina.

Archiwalne
2 290,00